Mylne okazje?

Kto z nas nie lubi obniżek i promocji? Idąc do sklepu mamy nadzieję, że uda nam się kupić ulubione i niezbędne towary za okazale niższe ceny. Nie zawsze jest to możliwe, ale czasami można wiele zaoszczędzić. Niektórzy śledzą ulotki i gazetki promocyjne danego sklepu, by być na bieżąco z oferowanymi cenami i produktami. Gdy jednak przyjrzymy się cenom promocyjnym uważniej, wielokrotnie zauważymy, że są one takie same, a czasem i wyższe od cen regularnych. Choć wydaje nam się to nie do pomyślenia, bo przecież znamy definicję słowa „promocja” czy „obniżka”, sieci dużych marketów nie przejmują się tym, dalej nabierając nas na rzekomo niższe ceny. Wystarczy robić zakupy w danym sklepie regularnie, kupując te same produkty. Wówczas będziemy w stanie kontrolować, ile interesujące nas towary kosztowały przed, a ile po promocji. Przeceny nie zawsze są korzystne, choć właśnie handlarze to chcą nam wmówić. Wyróżniona, pogrubiona i napisana we wpadającym w oko kolorze nowa, atrakcyjniejsza cena ma zwrócić naszą uwagę i przyciągnąć klientów. Każdy z nas wielokrotnie znalazł się w sytuacji, gdy właśnie dzięki napisowi „promocja” zwrócił uwagę na dany produkt i, co najważniejsze, zdecydował się go kupić. Często są to rzeczy, których nie potrzebujemy i nigdy byśmy ich nie kupili, gdyby nie atrakcyjny napis i sugestia, że produkt jest wyjątkowo tani. Zanim kolejny raz włożymy do koszyka następną niepotrzebną rzecz za pół darmo, przemyślmy, czy rzeczywiście jest nam potrzebna i czy warto wydawać na nią pieniądze.

Hej! Mam na imię Anna i witam Cię na moim blogu! Serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów, które poświęcone są modzie i jej pochodnym! Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej!
error: Content is protected !!