Warzywa i owoce tańsze na bazarze czy w marketach

Kiedyś popularne tak zwane zielone rynki co rano gromadziły tłumy kupców oraz klientów którzy przychodzili głównie po to, by kupić świeże i tanie jak nigdzie indziej warzywa i owoce. Mają one również swój niepowtarzalny klimat, gwar, śmiech zapach świeżych warzyw przyprawia o dreszcze. Tu pojawiają się pierwsze truskawki, tu wraz z wiosną widać pierwsze świeże polskie plony które sprzedają sami producenci, dlatego mamy pewność ich zdrowego pochodzenia. W miastach pojawiły się małe markety tak zwane dyskonty. Wyraźnie widać, że powoli zaczynają wypierać one nasze polskie bazary. Zauważalne jest to również przed owymi sklepami, ponieważ handlujący rozstawiają tam swoje stoiska i sprzedają swoje plony kilka godzin dziennie. To świadczy o ogromnej desperacji tych ludzi. To smutne i przygnębiające, bo interes przekazywany jest z pokolenia na pokolenie. Klienci do marketów przychodzą nie tylko po gotowe produkty spożywcze, ale właśnie również po wspomniane warzywa i owoce. W sieciowych sklepach bowiem są one tańsze niż gdziekolwiek, również świeże i przede wszystkim polskie. Zasługą tak niskich cen jest ilość z jaką dyskonty zamawiają produkty od swoich kontrahentów. Różnica kosztów zakupów tego rodzaju jest bardzo różna, zaczyna się od kilkudziesięciu groszy na kilku złotych skończywszy. Nie od dziś wiadomo, że markety wypierają mniejsze sklepy osiedlowe. Nie znaczy to jednak, że słynne bazary i rynki przestaną funkcjonować. Jednak piłka jest po stronie handlarzy bowiem musieliby oni obniżyć koszty by klienci do nich wrócili.

Hej! Mam na imię Anna i witam Cię na moim blogu! Serdecznie zapraszam Cię do lektury moich wpisów, które poświęcone są modzie i jej pochodnym! Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej!
error: Content is protected !!